Kategorie

Potwór

Dawno temu we Frivoli…

Cierpienia młodego Rolanda

…czyli rzecz o tym, jak Roland, gołowąsem będąc, splamił się praniem. Nomen omen ręcznym.

Rosana w opałach: epilog

Nijak mi do tej historii nie pasowały igraszki z Zielarką – to dopiero w następnym pełnoprawnym odcinku ;)

Rosana w opałach

Na początek trochę linków i bełkotu, bo dawno nie było:

Tak sobie myślę, że trzeba by wreszcie zmienić pannę do klikania, ale nie wiem, na jaką. Kto czuje nieodpartą pokusę posmakowania władzy i ma po temu możliwości techniczne, może wziąć udział w demokratycznych wyborach na fejsie. Tam też można obczaić dotychczasowe panny, jakby kto tęsknił.

A tutaj alternatywna wersja dzisiejszego odcinka (niedokończona).

Punkt widzenia

Dziś stare dzieje – jeszcze sprzed dnia, w którym Roland nauczył się pływać.

zioło

Jak Roland nauczył się pływać

Kolejny odcinek „z przeszłości”. Powieje pacholęcymi latami i telenowelą.

Kwestia warkoczy

Jako że w poprzednim odcinku w teraźniejszości źle się podziało, czas na historię z przeszłości. No, może nie aż tak zamierzchłej jak ta z pewnego paska z lutego.

Toys 4 boys


Jak Roland nie został rycerzem




Tonight is tonight

To jest ta noc. Nie mogę się powstrzymać i startuję z nowym tworem komiksopodobnym (gwoli wyjaśnienia mój stary twór to niejaki Konsument). Właściwy „odcinek pilotażowy” będzie następnym razem.